{"id":670,"date":"2017-07-24T08:25:18","date_gmt":"2017-07-24T07:25:18","guid":{"rendered":"http:\/\/prababcia.prohost.pl\/?p=670"},"modified":"2017-07-24T08:25:18","modified_gmt":"2017-07-24T07:25:18","slug":"dzieciaki-z-radiowej","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/2017\/07\/24\/dzieciaki-z-radiowej\/","title":{"rendered":"Dzieciaki z ul.  Radiowej"},"content":{"rendered":"<p>\t\t\t\tTak si\u0119 zamy\u015bli\u0142am nad przemijaniem, \u017ce nawet nie zauwa\u017cy\u0142am i\u017c rozmy\u015bla\u0142am o pi\u0119knych wydarzeniach. Ju\u017c od lat nie my\u015bla\u0142am o niczym pi\u0119knym. Zawsze my\u015bla\u0142am, \u017ce to moje \u017cycie nie warte jest powt\u00f3rki ani jednego dnia. <!--more-->\u017be nikt nie mia\u0142 ze mnie \u017cadnego po\u017cytku,\u00a0 a\u017c tu kilka zdarze\u0144 u\u015bwiadomi\u0142o mi, \u017ce wcale tak \u017ale\u00a0 nie by\u0142o. To dzieciaki z ul. Radiowej przypomnia\u0142y mi o tym, \u017ce by\u0142o te\u017c pi\u0119knie. Te dzieciaki maj\u0105 dzisiaj po trzydzie\u015bci kilka lat i cz\u0119sto ich nie poznaj\u0119 a one s\u0105 i pami\u0119taj\u0105. Ostatnio w autobusie obj\u0105\u0142 mnie pot\u0119\u017cny m\u0119\u017cczyzna i cmokn\u0105\u0142 w oba policzki. Dopiero po kr\u00f3tkiej rozmowie skojarzy\u0142am go ale jak mia\u0142 na imi\u0119 to nie pami\u0119ta\u0142am. Za kilka dni spotka\u0142am jego mam\u0119 i m\u00f3wi\u0119 jej o tym zdarzeniu bardzo zdziwiona, a ona na to &#8211; to pani nie wie, \u017ce dzieciaki z Radiowej uwielbia\u0142y pani\u0105. No tak zabiera\u0142am je\u00a0 na r\u00f3\u017cne wycieczki, sprz\u0105ta\u0142am z nimi ich\u00a0 plac zabaw. Majstrowali\u015bmy z ch\u0142opcami oryginalne \u015bmietniczki. Organizowa\u0142am w domu Andrzejki &#8211; czyli lanie wosku i wr\u00f3\u017cby.\u00a0 O tym przypomnia\u0142 mi Kamil. Kiedy\u015b trafi\u0142am na SOR, le\u017ca\u0142am ledwie \u017cywa ale zwr\u00f3ci\u0142am uwag\u0119, \u017ce kto\u015b poprawia poduszk\u0119, g\u0142aszcze po r\u0119ce, podkr\u0119ca kropl\u00f3wk\u0119 &#8211; to Kamil najgrzeczniejszy ch\u0142opak z podw\u00f3rka. Dzi\u015b ratownik medyczny. Tylko pani\u0105 zobaczy\u0142em\u00a0 przypomnia\u0142y mi si\u0119 nasze zabawy, wsp\u00f3lne odrabianie lekcji, czytanie ksi\u0105\u017cek &#8211; m\u00f3wi Kamil. No i pieczenie herbatnik\u00f3w po kt\u00f3re ustawia\u0142y si\u0119 kolejki od czwartego pi\u0119tra do parteru. Musieli\u015bmy policzy\u0107 ile os\u00f3b by\u0142o \u017ceby wiedzie\u0107 po ile herbatnik\u00f3w mo\u017cemy rozdawa\u0107, a dzieciak\u00f3w ci\u0105gle\u00a0 przybywa\u0142o. Cioteczny brat Kamila &#8211; Krystian, to zupe\u0142ne jego przeciwie\u0144stwo. Jego domen\u0105 by\u0142o bicie si\u0119 z ch\u0142opakami. Jak by\u0142 ma\u0142y to bi\u0142 si\u0119 ci\u0105gle z Krzy\u015bkiem swoim r\u00f3wie\u015bnikiem. Jak dor\u00f3s\u0142 to bi\u0142 si\u0119 z kim popadnie, a spotkanie z nim po kilkunastu\u00a0 latach by\u0142o tak samo czu\u0142e jak z Kamilem. Ju\u017c mieszka\u0142am w domu opieki i codziennie skoro \u015bwit wychodzi\u0142am z kijkami na spacer. Obchodzi\u0142am swoj\u0105 ulic\u0119 Radiow\u0105, \u0107wiczy\u0142am ko\u0142o stawku pod lasem i wraca\u0142am.\u00a0 Kt\u00f3rego\u015b dnia podczas \u0107wicze\u0144 widz\u0119 wychodz\u0105cych z lasu pot\u0119\u017cnych m\u0119\u017cczyzn &#8211; \u0142yse g\u0142owy bez kark\u00f3w i z\u0142ote \u0142a\u0144cuchy na niby szyj. Zrobi\u0142o mi si\u0119 nie swojo zw\u0142aszcza, \u017ce te karki sz\u0142y prosto na mnie. Jeden z nich podszed\u0142 wzi\u0105\u0142 mnie pod r\u0119ce i podni\u00f3s\u0142 do g\u00f3ry.\u00a0 Postawi\u0142 na ziemi zacz\u0105\u0142 ca\u0142owa\u0107 po policzkach i szlochaj\u0105c \u017cali\u0142 si\u0119, \u017ce tak dawno mnie nie widzia\u0142. ( to oczywi\u015bcie p\u0142aka\u0142 alkohol ). Bo\u017ce,\u00a0 to ty\u00a0 Krystian? spyta\u0142am ci\u0105gle przera\u017cona. A on na to &#8211; to pani mnie dopiero pozna\u0142a, ja pani\u0105 pozna\u0142em z daleka. Usiedli\u015bmy na murku i Krystian musia\u0142 mi powiedzie\u0107 co robi\u0142 w lesie o tej porze. A to by\u0142o spotkanie kumpli zdradzonych przez \u017cony, kt\u00f3re przeci\u0105gn\u0119\u0142o si\u0119 do rana. Jego dziadka spotykam\u00a0 codziennie na spacerze z psem, babci\u0119 spotykam rzadko, a za kilka dni spotka\u0142am jego mam\u0119 i opowiadam o spotkaniu a ona na to przecie\u017c my wszyscy pani\u0105 \u015bciskamy jak widzimy. Nam kojarzy si\u0119 pani bardzo mi\u0142o. Kiedy\u015b, jak jeszcze mieszka\u0142am\u00a0 na Radiowej, zorganizowa\u0142am sprz\u0105tanie wok\u00f3\u0142 naszej posesji. Zwo\u0142a\u0142am same doros\u0142e osoby, nagle nie wiadomo sk\u0105d znalaz\u0142y si\u0119\u00a0 dzieciaki, ale ju\u017c nie te moje tylko du\u017co m\u0142odsze i twardo pomagaj\u0105 mi w\u00a0 porz\u0105dkach.\u00a0 Pierwszy przybieg\u0142 wnuk naszej mieszkanki Jadzi Jelon&#8230;, by\u0142y\u015bmy s\u0105siadkami. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to m\u0142odsze rodze\u0144stwo tych moich sprzed laty. Wyt\u0142umaczyli mi \u017ce ich bracia nie chcieli ich zabiera\u0107 ze sob\u0105 jak tamci szli do mnie. To teraz oni ju\u017c ich nie musz\u0105 s\u0142ucha\u0107. Poprzednia grupa dzieciak\u00f3w to byli sami ch\u0142opcy, koledzy mojego wnuka\u00a0 kt\u00f3rzy biegali po podw\u00f3rku z kluczami na szyi i ci\u0105gle g\u0142odni\u00a0 a\u00a0 ja ju\u017c na emeryturze, by\u0142am zawsze pod r\u0119k\u0105.\u00a0 Pami\u0119tam kiedy\u015b, m\u00f3j wnuk ju\u017c si\u0119 ode mnie wyprowadzi\u0142 na drugi koniec miasta a Marcin &#8211; cwaniaczek by\u0142 g\u0142odny. Wpad\u0142 na idealny pomys\u0142 \u017ceby si\u0119 naje\u015b\u0107. Zadzwoni\u0142 do mnie domofonem i pyta &#8211; a Wojtek to jest u pani? Nie, jest u siebie w domu. To ja jad\u0119 po niego.\u00a0 Nie do niego tylko po niego. No to szybko wzi\u0119\u0142am si\u0119 za pichcenie.\u00a0 Marcin znalaz\u0142 nas zawsze i wsz\u0119dzie. W soboty zabiera\u0142am Wojtka i jechali\u015bmy do Kortowa na dzia\u0142k\u0119. Patrzymy a tu Marcin do nas idzie. Nigdy nie by\u0142 na dzia\u0142ce. Jak si\u0119 tu znalaz\u0142e\u015b?\u00a0 A on na to, to proste, tu niedaleko mieszka pani mama- czyli prababcia Wojtka, jak zabiera\u0142a nas pani nad jezioro to do prababci zachodzi\u0142a pani po koce, to i ja poszed\u0142em i ona mi wyt\u0142umaczy\u0142a gdzie jest dzia\u0142ka. Dzisiaj ta pierwsza grupa moich dzieciak\u00f3w ma ponad trzydzie\u015bci lat. Druga grupa, to ju\u017c i ch\u0142opcy i dziewczynki maj\u0105 po 20 lat.\u00a0 Jak b\u0119d\u0105c tu w domu opieki rozty\u0142am si\u0119, postanowi\u0142am p\u00f3j\u015b\u0107 do krawcowej poszerzy\u0107 swoj\u0105 kreacj\u0119. Wchodz\u0119 do zak\u0142adu krawieckiego przy ul. Jagiello\u0144skiej a tam szefow\u0105 jest Ma\u0142gosia, mama Amelki. Oczywi\u015bcie mowy nie ma \u017cebym wzi\u0119\u0142a od pani jakiekolwiek\u00a0 pieni\u0105dze. To ja jestem pani d\u0142u\u017cniczk\u0105, nauczy\u0142a pani porz\u0105dk\u00f3w moj\u0105 c\u00f3rk\u0119 i zach\u0119ci\u0142a do gotowania.\u00a0 Nawet nie przysz\u0142o mi do g\u0142owy \u017ce mog\u0142o tak by\u0107. Innym razem, ju\u017c teraz nie dawno, ju\u017c chodzi\u0142am z chodzikiem, s\u0142ysz\u0119, \u017ce kto\u015b mnie goni. To Tomek, syn Uli, notabene naszej pracownicy, musia\u0142 mi szybko powiedzie\u0107 \u017ce ma dziewczyn\u0119 i w sobot\u0119 robi osiemnastk\u0119, b\u0119dzie du\u017co naszych wsp\u00f3lnych znajomych &#8211; m\u00f3wi, musi pani wpa\u015b\u0107.\u00a0 Dziecko drogie jak wy si\u0119 zaczynacie bawi\u0107 to ja id\u0119 spa\u0107. Ale um\u00f3wili\u015bmy si\u0119 na drugi dzie\u0144 w parku tam gdzie zawsze na mnie czekali przed laty,\u00a0 jak o jesiennym\u00a0 zmierzchu przeprowadzali mnie prze park do ulicy.\u00a0 Wiedzieli \u017ce si\u0119 boj\u0119 troch\u0119 a ich by\u0142a ca\u0142a czereda\u00a0 odwa\u017cniak\u00f3w.<\/p>\n<p>Tych dzieciak\u00f3w by\u0142o tak du\u017co i ca\u0142a masa sympatycznych wspomnie\u0144. \u00a0A\u017c l\u017cej na sercu mi si\u0119 zrobi\u0142o. Mo\u017ce ca\u0142e \u017cycie zaczn\u0119 wspomina\u0107 z mi\u0142o\u015bci\u0105?<\/p>\n<p>[whohit]dzieciaki[\/whohit]\t\t<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tak si\u0119 zamy\u015bli\u0142am nad przemijaniem, \u017ce nawet nie zauwa\u017cy\u0142am i\u017c rozmy\u015bla\u0142am o pi\u0119knych wydarzeniach. Ju\u017c od lat nie my\u015bla\u0142am o niczym pi\u0119knym. Zawsze my\u015bla\u0142am, \u017ce to moje \u017cycie nie warte jest powt\u00f3rki ani jednego dnia.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-670","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/670","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=670"}],"version-history":[{"count":0,"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/670\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=670"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=670"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/prababcia102.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=670"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}