WIOSNA !!

Ten tydzień minął jak z bicza strzelił – to takie przysłowie mówiące o szybkim upływie czasu. Byłam dwa razy w mieście, sama bez niczyjej pomocy. Wystarczyło, że wytknęłam jakieś nie tak w działaniu i już mam problem i z samochodem i z opiekunem. Niestety trzeba tylko chwalić. I znów wrócę do przysłowia bo bardzo pasuje do sytuacji – każdy pochlebca żyje kosztem tych którzy mu wierzą. I ja byłam takim pochlebcą, ale z ręką na sercu mówiłam mimo wszystko prawdę, ale mówiłam same miłe rzeczy i z tego korzystałam. Będąc w mieście, przy okazji dowiedziałam się o zmianie przepisów dotyczących wszelkich refundacji i dostępności do lekarzy specjalistów przez osoby starsze i posiadające grupy inwalidzkie. Aż wstyd, że to ja informowałam pracowników o tych zmianach nie oni mnie. Wychodzą z założenia, że jeśli zmieniony przepis nie przynosi korzyści firmie to nie ma co nim się interesować. Podopieczny ich nie interesuje. Ich czyli nasze kierownictwo. I tak wiem, że nie muszę już mieć skierowania do lekarza specjalisty i powinnam być przyjęta w ciągu 10 dni. Kochane szefostwo ja widzę w tych przepisach korzyść dla firmy a Wy nie? U nas lekarz przyjmuje raz w tygodniu a w naszym dps jest 146 osób starych i chorych i teraz te osoby nie będą musiały zawracać głowy naszemu lekarzowi tylko bezpośrednio specjaliście . Właśnie dlatego, że wybrałam się do miasta sama bez opiekuna i że jechałam autobusem, to teraz muszę iść do ortopedy żeby mi zrobił USG barku. Moja prawa ręka na wysokości barku była przyszyta laparoskopowo a jadąc autobusem przy nagłym hamowaniu kilka osób na mnie wpadło i ja niefortunnie chroniąc się skręciłam ten przyszyty bark. Boli jak jasna cholera, tak więc przyszły tydzień rozpocznę od poszukiwania odpowiedniego ortopedy, zostawiając w spokoju lekarza w dps. ———– A ten tydzień zakończył się dla mnie bardzo sympatycznie. Otóż wspólnie z Natalką zorganizowałyśmy śpiewające przywitanie wiosny, było pięknie. Mnie zachwycił tłum ludzi obecnych na spotkaniu, już dawno tak tłumnie nie śpiewaliśmy. Ten tłum, to nasi nowi mieszkańcy, których na razie wszystko interesuje. Oby tak dalej. Boję się, że ten tłum to po prostu z ciekawości – co to takiego to śpiewające przywitanie wiosny i dopiero teraz jak już wiedzą o co chodzi, to jeżeli przyjdą tłumnie na następne spotkanie to dopiero będzie znaczyło, że taka forma spotkań nowym mieszkańcom odpowiada i dopiero wówczas będę miała prawo się cieszyć. Następne moje spotkanie z mieszkańcami będzie 9 kwietnia.

Otrzymałam sympatyczny komentarz od osoby która podpisała się Kawa i która mi dziękuje za to o czym piszę. Kawa – to ja Ci dziękuję, że przeczytałaś i do tego dorzuciłaś miłe słowa – dziękuję.

I to byłoby na tyle – NARA !!