Część I, rozdział I

ROK 2000

Same puste kartki zostały po tobie, jakby cię  nie było, jakbyś przeszedł obok. Niczego  nie dałeś, nic mi nie zabrałeś dłonie ściskam mocno, chociaż puste obie.

Może to i dobrze, może to i lepiej, Radości nie było, smutku także nie. Ale takie życie coś czyni z człowiekiem, że serce zamiera i płakać wciąż chce.

Czytaj dalej „Część I, rozdział I”

Wstęp do pamiętnika

– „Czy pani pisała ten pamiętnik dla siebie, czy dla kogoś?” Spytała terapeutka na zajęciach grupowych w Wariatkowie.

– „Dla kogoś, konkretnie dla Prezydenta Miasta. To takie pismo – skarga.

– Pismo  na kilkadziesiąt stron?

– Musiałam przecież przedstawić i siebie i sprawę.

– No i pomogło?

– Niby tak a jednak nie.

[whohit]Wstęp[/whohit]