Wracam do naszego Domu Opieki. Przez dwa tygodnie wisiała na tablicy ogłoszeń informacja, że jesteśmy zaproszeni do innego Domu na imprezę z okazji przywitania lata 2016 r. Chętnych nie było. Ja nie zgłaszałam się ponieważ miałam świadomość jak będą na mnie patrzeć zebrani tam dyrektorzy z innych domów. Czytaj dalej „Część III, strona 37”
Dzieciaki z ul. Radiowej
Tak się zamyśliłam nad przemijaniem, że nawet nie zauważyłam iż rozmyślałam o pięknych wydarzeniach. Już od lat nie myślałam o niczym pięknym. Zawsze myślałam, że to moje życie nie warte jest powtórki ani jednego dnia. Czytaj dalej „Dzieciaki z ul. Radiowej”
Część III, strona 36
Patrzę z balkonu na swój ogródek pod oknem, zawsze w marcu i kwietniu on jest taki piękny. Mój ogródek ma wyjątkowo ciepły i cichutki kącik. Jeszcze śnieg może leżeć a u mnie spod śniegu wychodzą kwiaty. Trzeba by zakasać rękawy i wziąć się za robotę. Czytaj dalej „Część III, strona 36”
Część III, strona 35
Czas leci jak szalony. Młodość ciągle na coś czeka to czas się wlecze a nam starym ten czas zasuwa. Niedawno był Sylwester a tu już i po świętach wielkanocnych. Czytaj dalej „Część III, strona 35”
Część III, strona 34
No i mamy już 2016 r. Karnawał w tym roku taki króciutki – 6 lutego będzie już ostatnia sobota karnawału. Nie zrobiłam żadnego spotkania muzycznego,czekałam aż mnie ktoś z pracowników o to poprosi, a tu niestety nie poprosił nikt. Czytaj dalej „Część III, strona 34”
Część III, strona 33
Tylko patrzeć i już będą Święta Bożego Narodzenia 2015 r. W tym roku dla nas bardzo długie bo aż cztery dni bez jakichkolwiek zajęć. Pomyślałam więc, że trzeba by coś zrobić, podrzuciłam pomysł dyrektorce zobaczymy co z tą podpowiedzią zrobi. Pomyślałam, że zrobię karaoke z kolędami i od razu zaczęłam szykować teksty na duży ekran. Czytaj dalej „Część III, strona 33”
Część III, strona 32
Posypały się propozycje żebym prowadziła czwartkowe programy także zapomniałam o księdzu i jego stosunku do swoich owieczek. 12 listopada przygotowałam patriotyczne karaoke a zanim zaczęliśmy śpiewać opowiadałam o powstaniu piosenek które śpiewamy już od ponad 100 lat. Czytaj dalej „Część III, strona 32”
Część III, strona 31
Ponieważ odtajałam psychicznie to zaczęłam znów przygotowywać programy rozrywkowe. Byłam bardzo zdziwiona, że na mini afiszu zapraszającym na spotkanie czwartkowe – Pożegnanie lata – umieszczono moje imię i nazwisko jako organizatora. Wystarczyłoby tylko imię i tak wszyscy wiedzieliby, że to ja, a jeśli ja to wiedzieliby również, że warto iść bo każdy program przygotowuję z wielka starannością. Czytaj dalej „Część III, strona 31”
Część III, strona 30
W pierwszym dniu września, w czwartkowe popołudnie spotkaliśmy się jak zwykle w świetlicy w której zorganizowałam wspólne śpiewanie i swój mini recital. Śpiewałam bez ” apetytu „. Czytaj dalej „Część III, strona 30”
Część III, strona 29
Jednak chyba coś się zmieniło u szanownej pani dyrektor w kwestii słuchania nas.
Przez całe piątkowe popołudnie przesiedziała u mnie Wandzia Erl. Osoba ładnie po 90 -tce , niemal że nie widząca, źle słysząca za to ciągle mądra. To była nauczycielka historii w szkole średniej. Czytaj dalej „Część III, strona 29”
