Część III, strona 18

Kiedyś, nieopacznie usiadłam na kanapie w korytarzu i natychmiast zrobiło się zbiegowisko ludzi rozżalonych. Dlatego właśnie napisałam nieopacznie, bo każdy ze skargą a ja chciałam chwilę relaksu wśród ludzi. Nie wiem dlaczego wylewają żale do mnie, sądzą, że pozałatwiam ich sprawy, czy jak. Czytaj dalej „Część III, strona 18”

Część III, strona 16

Hołotę dyrektorską opętało szaleństwo strojenia się. Wszystkie zaczęły chodzić w nowych kreacjach a ja w ramach kontrastu noszę tylko swoje stare ciuchy  i robię to demonstracyjnie. I tak słyszę dookoła – a znów coś nowego, a to wcale nie nowe tylko coś odprute, coś doszyte i jak nowe.  Czytaj dalej „Część III, strona 16”

Część III, strona 15

Już czwarta sąsiadka z mojej ulicy wprowadziła się do naszego DPS-u. To 91 letnia pani, bardzo elegancka i młodo wyglądająca.  Zakwaterowano ją na korytarzu gdzie rządzi hołota; jak dowiedzieli się, że to moja była sąsiadka i to z pięćdziesięcioletnim stażem sąsiedzkim koniecznie chciano ją wykwaterować. Ona się nie zgodziła. Jednak długo nie pomieszkała. Na tym korytarzu były ciągłe orgie. W ogóle zrezygnowała z opieki tego domu. Czytaj dalej „Część III, strona 15”

Część III, strona 13

Treść pisma musiała dotrzeć do szanownej pani dyrektor i pewnie dostała polecenie odgórne na zakończenie sporu. Ale co tam dla niej zalecenie odgórne kiedy ona waruje jak psiak przed siostrą przełożoną i szefową hołoty czyli Janiną  Markiew… Przysłała do mnie pracownicę socjalną –  panią Agnieszkę z informacją, że dziś tj. 27 grudnia czeka na mnie o godz. 10 u siebie w gabinecie. Czytaj dalej „Część III, strona 13”

Część III, strona 10

Aż trudno uwierzyć ale pani dyrektor MOPS-u jest bardzo zainteresowana moją wyprowadzką i w tym celu przyszła do mnie osobiście. Wprawdzie nie można dać ogłoszenia do gazety w sprawie zamiany, mówi pani dyrektor, ale można sprawę załatwić wewnętrznie  z tym, że za zgodą Prezydenta. ( Od kiedy one potrzebują zgody Prezydenta na machlojki mieszkaniowe). Czytaj dalej „Część III, strona 10”