Kiedyś, nieopacznie usiadłam na kanapie w korytarzu i natychmiast zrobiło się zbiegowisko ludzi rozżalonych. Dlatego właśnie napisałam nieopacznie, bo każdy ze skargą a ja chciałam chwilę relaksu wśród ludzi. Nie wiem dlaczego wylewają żale do mnie, sądzą, że pozałatwiam ich sprawy, czy jak. Czytaj dalej „Część III, strona 18”
Część III, strona 17
W środę 30 lipca 2014 r. jadę na rezonans magnetyczny. I znów musiałam o swoje zawalczyć. Dzień przed wyjazdem poinformowano mnie, że tylko mnie podrzucą pod szpital i to półtorej godziny przed czasem a dalej mam sobie radzić sama. Czytaj dalej „Część III, strona 17”
Część III, strona 16
Hołotę dyrektorską opętało szaleństwo strojenia się. Wszystkie zaczęły chodzić w nowych kreacjach a ja w ramach kontrastu noszę tylko swoje stare ciuchy i robię to demonstracyjnie. I tak słyszę dookoła – a znów coś nowego, a to wcale nie nowe tylko coś odprute, coś doszyte i jak nowe. Czytaj dalej „Część III, strona 16”
Odpowiedź na komentarze
Chciałam Wam moi kochani powiedzieć, że ciągle mnie zadziwia brak logicznego myślenia u moich oponentów. Napisała do mnie Izabella, nie ważne, że zbeształa mnie ale ważne,że bezmyślnie podała moje imię i nazwisko dumna z tego, że wie. Czytaj dalej „Odpowiedź na komentarze”
Część III, strona 15
Już czwarta sąsiadka z mojej ulicy wprowadziła się do naszego DPS-u. To 91 letnia pani, bardzo elegancka i młodo wyglądająca. Zakwaterowano ją na korytarzu gdzie rządzi hołota; jak dowiedzieli się, że to moja była sąsiadka i to z pięćdziesięcioletnim stażem sąsiedzkim koniecznie chciano ją wykwaterować. Ona się nie zgodziła. Jednak długo nie pomieszkała. Na tym korytarzu były ciągłe orgie. W ogóle zrezygnowała z opieki tego domu. Czytaj dalej „Część III, strona 15”
Część III, strona 14
31 stycznia 2014 r. przyjechała do naszego domu telewizja. Pani redaktor zechciała porozmawiać na temat życia tutaj u nas. Nie chciałam się wypowiadać ponieważ za dużo we mnie jest żalu; a wypadałoby powiedzieć coś miłego, niestety byłoby to ze szkodą dla mojej psychiki. Czytaj dalej „Część III, strona 14”
Część III, strona 13
Treść pisma musiała dotrzeć do szanownej pani dyrektor i pewnie dostała polecenie odgórne na zakończenie sporu. Ale co tam dla niej zalecenie odgórne kiedy ona waruje jak psiak przed siostrą przełożoną i szefową hołoty czyli Janiną Markiew… Przysłała do mnie pracownicę socjalną – panią Agnieszkę z informacją, że dziś tj. 27 grudnia czeka na mnie o godz. 10 u siebie w gabinecie. Czytaj dalej „Część III, strona 13”
Część III, strona 12
Musiała być jakaś rozmowa dyrektorki z personelem – jak mnie traktować, bo rzuca się w oczy uniżoność personelu w stosunku do mnie. Ta uniżoność wcale nie jest mi potrzebna, potrzebna mi jest normalność. Tyle tylko, że ta normalność od czasu zmiany dyrektora nie teraz. Czytaj dalej „Część III, strona 12”
Część III, strona 11
16 października ma być spotkanie mieszkańców z panią dyrektor. Nie chciałam na nie iść ale wszyscy mi bliscy nalegali, że muszę pójść, nie może być tak, żeby byli tylko jej klakierzy. Poszłam – i po co ? Po raz trzeci zebranie dotyczyło dietetyki. Czytaj dalej „Część III, strona 11”
Część III, strona 10
Aż trudno uwierzyć ale pani dyrektor MOPS-u jest bardzo zainteresowana moją wyprowadzką i w tym celu przyszła do mnie osobiście. Wprawdzie nie można dać ogłoszenia do gazety w sprawie zamiany, mówi pani dyrektor, ale można sprawę załatwić wewnętrznie z tym, że za zgodą Prezydenta. ( Od kiedy one potrzebują zgody Prezydenta na machlojki mieszkaniowe). Czytaj dalej „Część III, strona 10”
