Codzienność staruszki.

Zaczęłam korzystać z zabiegów naszej fizjoterapii. Nie wiem czy podwieszki na ręce albo platforma wibrująca mięśnie nóg, to są zabiegi, ale z tego właśnie korzystam. Od ciągłego podpierania się na moim chodziku wysiadły mi barki do tego stopnia, że któregoś dnia musiałam prosić o pomoc przy założeniu swetra, i właśnie wtedy przypomniało mi się, że podwieszki wszelkiego rodzaju działają na mnie jak najlepsze środki przeciwbólowe. Natomiast platforma wstrząsająca mięśnie nóg to mój pomysł na wieloletnie męki nocnych skurczy nóg. Nie wiem czy to dobry pomysł, ale próbuję wszystkiego i jak do tej pory nic nie pomaga, żadne tabletki z magnezem, potasem i witaminami z grupy B. Do tego doszło, że w moim organizmie zebrało się za dużo potasu, a problem w tym, że i nadmiar i niedobór potasu czy magnezu daje takie same objawy. I bądź tu mądra. Usiłowałam likwidować skurcze drogą eliminacji, to znaczy odstawiałam wszystkie używki które mogą wypłukiwać minerały z organizmu i niestety nic nie pomagało. Ostatnia deska ratunku to ta platforma. A nóż widelec pomoże. Jak już byłam przypięta do podwieszek, a raczej moje ręce nie ja, popatrzyłam na obecne na sali gimnastycznej osoby i doznałam dziwnej ulgi. Uświadomiłam sobie, że nie ma już osób które mnie gnębiły, albo osób które bały się do mnie zbliżyć bo będą za to gnębione. Pomyślałam, że przecież idąc na salę nie spotkałam też ani jednej osoby nie przychylnej do mnie, a przecież przed stołówką siedziało około 20 osób. BOŻE JAKA ULGA. Nie ma już ludzi którzy podkładali mi kłody pod nogi. Dręczyli mnie ponad 10 lat. Są jeszcze trzy osoby które: jedna z przyzwyczajenia jest mi nie miła – to Jan, czyli PAN NIKT, ale mnie to ni ziębi ni grzeje, druga osoba to pani dyrektor, choć mam wrażenie, że ona jak mnie widzi to jej się przypomina jaka była wobec mnie i jest jej łyso, czyli tak trochę wstyd, jeśli w ogóle takie osoby znają takie odczucia jak wstyd; ja mam jednak wrażenie, że tak jest. No i trzecia osoba to siostra przełożona. To jest z krwi i kości zły człowiek, ona może by i nie chciała być taką jaką jest, ale inaczej nie umie. Robienie świństw wszystkim którzy są blisko niej sprawia jej satysfakcję. Ja na nią już patrzę z politowaniem, dla mnie to jest nędzny człowieczek.

Jestem zachwycona zabiegami które sobie wymyśliłam, czyli podwieszkami na bark i platformą na nogi. Podwieszki miałam zaledwie dwa razy, ale były bardzo profesjonalnie zainstalowane na moich ramionach. Zrobiła to oczywiście Asia. Ból ramion ustąpił definitywnie; z platformy skorzystałam również tylko dwa razy i tak samo rewelacja, w tym wypadku jednak to było dwojako, za pierwszym razem program był ustawiony na wibrację ud, ponieważ po pierwsze narzekałam na skurcze mięśni ud, a po drugie podobno ze względu na żylaki nie mogę mieć masowanego podudzia i w konsekwencji miałam nadal skurcze tyle że nie tak silne. Za drugim razem program ustawiła mi Bogusia – koleżanka która właśnie zeszła z platformy i zrobiła dla mnie takie ustawienie jakie ona miała. To były bardzo silne wstrząsy podudzi, i to była rewelacja. Trzy noce bez skurczy. Mogę się przeciągać w różne strony i nic. Jak zbliżała się godzina trzecia nad ranem zawsze budziły mnie skurcze a tym razem ja budziłam się sama i prowokowałam organizm żeby sprawdzić czy to czortostwo mnie złapie i nie złapało. Polecam. Będę musiała skonsultować z naszym lekarzem jak wybrnąć z sytuacji kiedy wibracje podudzi pomagają na skurcze idealnie ale szkodzą na żylaki. Czy jest jakiś sposób żeby był i wilk syty i owca cała.

Jutro przyjdzie do mnie 10 osób w tym troje małych chłopców, niestety w naszym domu nie ma miejsca gdzie można by przyjąć tylu gości, nasze pokoiki są za małe. Jest ewentualnie pracownia logopedyczna Kasi ale ona jest mała, 10 osób dorosłych usiądzie na kanapach i jeśli nie będzie się wiercić to wytrzyma z godzinkę, ale co z dziećmi? Na zewnątrz, pod tak zwanym grzybkiem, zazwyczaj goszczą obcy ludzie, bo to jest piękne miejsce pod lasem. Przyjeżdżają z miasta i robię sobie grila. Przecież ich nie wyproszę. Budynek wielki a miejsca na spotkania w liczniejszym gronie, brak.

I to wszystko, NARA !!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *