Mrówka i lew

Jeśli chcesz wygrać wojnę z mrówką to traktuj ją jak lwa – to stare powiedzenie jest wyjątkowo aktualne dzisiaj i odnosi się do dwóch trwających wojen gdzie Ukraina jest jako mrówka w stosunku do Rosji a Iran jako mrówka w stosunku do potęgi takiej jak USA . Wojna na Ukrainie trwa już piąty rok. W tym czasie Ukraińcy doszli do niebywałej perfekcji w budowie dronów i wykorzystywaniu ich. Natomiast Rosja przekonała się, że nikt jej nie popiera ( chyba że Tramp ) i już nie wiele może. Może tylko niszczyć niczego nie osiągając. Wojna pomiędzy Iranem i USA trwa wprawdzie dopiero trzy miesiące, miała jednak trwać tylko trzy dni. USA ponosi w tej wojnie ogromne straty zarówno materialne jak i wizerunkowe, a jak dotąd zysków żadnych. Nie pisałam o wojnach i polityce dość długo a przecież wszyscy żyjemy tymi wydarzeniami i w końcu musiałam coś na ten temat. Zarówno Putin jak i Tramp głosili wszem i wobec, że w kilka dni zmiażdżą te dwie mrówki; przecież jesteśmy potężni i nie pokonani, tak myśleli, a okazało się, że Rosja to kolos na glinianych nogach a USA wybrało sobie na Prezydenta kogoś kto buduje same domki z kart. No a walczyć w obronie ojczyzny to zupełnie coś innego niż atakować na rozkaz. Polska całym sercem stoi po stronie mrówek, chociaż wieloletnie stosunki z Ukrainą nie są przyjazne czy sięgając wstecz dziesiątki lat czy setki. Natomiast Iran – dawna Persja, to kraj który zasłużył u nas na wielki szacunek. W okresie II wojny światowej to właśnie dzisiejszy Iran pomagał Polsce najbardziej; a pomagali ponieważ nie godzili się z faktem rozbioru Polski. Tak samo i my nie godzimy się dzisiaj z atakiem na ten kraj.

A u nas w kraju – podgryzają się nawzajem dwie mrówki – Kancelaria Prezydenta i Rząd. Mówi się że gdzie się dwóch kłuci tam trzeci korzysta; kto będzie tym trzecim? Na razie to aż przykro słuchać. Jednak, pomimo dużej niechęci do PISu muszę stwierdzić, że są oni mimo wszystko, politykami i to dalekowzrocznymi. Niby wybrano Czarnka na przyszłego Premiera i tak cichcem Czarnek jeździ po Polsce i robi mrówczą robotę na rzecz rozgłosu swojej partii i podkopania opinii Koalicji. Efektem tej mrówczej pracy są skutki krakowskie, a będą jeszcze inne województwa które odsuną się od Koalicji. I to jest właśnie ta mrówcza praca na rzecz przyszłych wyborów. No bo nie oszukujmy się, każdemu politykowi nie chodzi o dobro obywatela polskiego tylko o zmącenie jego umysłu tak żeby przez wybory dojść do koryta. Jak się patrzy na słupki popularności Koalicji i PISu to widać, że Koalicja wyraźnie prowadzi 32 do 26, ale jak podsumuje się procenty partii które są za jednymi czy drugimi to i Koalicja i Pis idą łeb w łeb 47 do 47. Za PISem gromko wykrzykuje Prezydent a za Koalicją …

Order Orła Białego. najwyższe odznaczenie polskie które istnieje już ponad 300 lat narobił ostatnio dużo zamieszania w naszej krajowej polityce. W okresie I i II Rzeczpospolitej szastano tym orderem, przyznawano niekoniecznie osobom wybitnie zasłużonym naszej Ojczyźnie; dopiero III Rzeczpospolita przywróciła honor temu odznaczeniu, aż tu nagle ktoś kto był ceniony i podziwiany za bohaterstwo i lojalność wobec naszego narodu, czyli Prezydent Załenski, daje plamę. Człowiek odznaczony za swoje wartości Orderem Orła Białego pokazuje, że Ukraińcy tylko udają lojalność wobec Polski ponieważ teraz jesteśmy im potrzebni ale nigdy nie zapomną, że przez stulecia byliśmy wrogami i bardzo wymownie nadaje jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię – bohaterów UPA. Jak dla mnie to jest stwierdzenie, że liczymy się tylko my Ukraińcy i jak trzeba będzie to zachowamy się tak jak UPA 80 lat temu. Swojej najlepszej jednostce Załenski nadaje imię kogoś kto wymordował dziesiątki tysięcy Polaków. Na co liczył ? Bardzo poważnie zaszkodził swoim rodakom przebywającym w Polsce. Wrogowie Ukrainy cieszą się z głupoty Załenskiego, przecież on stanął na odcisk swojemu największemu sprzymierzeńcowi w tej wojnie. Nie nauczył się polityki, chce po prostu być podziwiany przez swój naród i po wojnie zostać wybranym znów na prezydenta.

Postawiłam przed sobą zdjęcie swojego Taty, który w I wojnie światowej walczył z Ukraińcami – jego Pułk pokonał najsilniejszą dywizję ukraińską – Budiennego. Popatrzyłam na młodziutkiego ułana, Piłsudczyka i poczułam tak samo jak On by poczuł – ból w sercu; a nielubiany dotychczas przeze mnie nasz Prezydent, zyskuje bardzo wiele. Zabierz mu Order Prezydencie, niech poczuje takie upokorzenie jak my. I skończmy z sentymentami zacznijmy liczyć – co się nam kalkuluje a co nie. Nic za darmo.

I to wszystko NARA !!