Napisał do mnie pan Rafał, ze zrozumieniem na moją wściekłość i gotowość w czasie dziesięciodniowego oczekiwania na zakończenie remontu, twierdząc, i słusznie, że oczekiwanie jest gorsze niż trwanie. Po wskazówkach jakie mi udzielił można wnioskować, że to fachowiec. Pewnie to ten piękny, polski hydraulik, który zachwycił świat. W każdym razie bardzo dziękuję, że podzielił się pan ze mną swoją fachowością i że w ogóle napisał pan do mnie. Dziękuję bardzo.
Jedna z czytelniczek to nawet mnie odwiedziła. Tak zagadałyśmy się, że zapomniałam nawet jak ma na imię, a w sytuacji kiedy rozmowa zeszła na załatwienie dla pani pewnego ustroistwa to po za imieniem niestety musiałabym znać i pani wymiary i namiary do pani. Ja każdą rozmowę traktuję poważnie i już zaczęłam sprawę załatwiać, kiedy powiedziałam sobie – przystopuj, nic o kobiecie nie wierz, kupisz to ustroistwo i co z nim zrobisz? Tak więc kochana, powiedzmy pani ” Zosiu” bardzo proszę o napisanie do mnie w komentarzach i podanie np. telefonu, wówczas ja do pani zadzwonię i wszystkiego się dowiem. To co pani do mnie napisze nikt inny tylko ja będę mogła to odczytać. Natomiast jak ja podałabym swój numer telefonu to znali by go ludzie od Australii po Syberię i nigdy nie wiadomo na kogo by trafiło. Bardzo proszę o kontakt.
I to byłby na tyle – NARA !!
