Rozsypuje mi się życie…

jak przejrzałe kłosy; już bardzo dawno napisałam wiersz zaczynający się właśnie takimi słowami, z tym, że wówczas pisząc myślałam o swoich sąsiadach z ul. Radiowej, których życie obserwowałam jako przykład pięknego, długiego, wspólnego życia. Tym razem mam na myśli wyłącznie siebie. Od 15 czerwca nie mogę pozbyć się cholernego bólu kręgosłupa. To jest na prawdę potworny ból. Trzy serie zastrzyków nie pomogły. Blokada przeciwbólowa też nie. 3O zabiegów fizjoterapeutycznych też nic nie dało. Leki przeciwbólowe coraz silniejsze tylko nieco znieczulają ból. Jak byłam młoda leki działały migiem a teraz działają najlepiej skutki uboczne. STAROŚĆ – coś okropnego. Po prześwietleniu kręgosłupa okazało się, że cały nadaje się już tylko do wymiany. Nie mogę nie tylko chodzić ale i ćwiczyć nie mogę a tego jest mi najbardziej żal. Więc co robię? Tyję. Wychodzę tak na troszeczkę na spacer i telepię się pomaleńku bo wszystko boli, patrzę idzie ten nasz wsplny znajomy – szalejący świeżo upieczony wdowiec ( nie wiem nawet jak ma na imię a znamy się kupę lat ), to już nie ten radosny choć jak twierdzi już na nowo zakochany. A co to taki nieciekawy – pytam, nawet nie ogolony, co jest? Łatwo pani mówić, w domu to ja muszę wszystko zrobić sam, a nie umiem. Coś za coś. Przeżywasz drugą młodość. Chodzicie na tańce, na wernisaże a w domu kogoś takiego jak była żona brakuje. Dobrze było być takim Piotrusiem Panem o którego ktoś zadbał. Teraz trzeba zatrudnić pomoc domową, bo jeśli ty tak wyglądasz to wyobrażam sobie jak jest w domu. I pomimo pięknego domu z ogrodem, panny do siebie nie zaprosisz. Tylko patrzeć jak będzie koniec miłości szalonej. Pan, postał ze spuszczoną głową i pożegnał mnie smutnym do widzenia.

Wrócę do naszego dps. Od łapanki do podpisów na czarną listę osób które widziały kto do mnie przychodzi i ile razy, prawie nie widzę pracowników drugiej zmiany. Tylko dwie osoby zaglądają do mnie czasem reszta woli nie ryzykować, bo z naszą siostrą przełożoną nic nie wiadomo. Niczego się nie boi tylko jedna buńczuczna osoba, pokojowa z rannej zmiany. Demonstruje arogancko niechęć do mnie. Ludzie mówią, że sprząta nie tylko w dps ale i w domu, wszyscy wiedzą czyim. A ja się tak dziwiłam, że tak odważnie zajmuje się fryzjerstwem pełno odpłatnym w czasie godzin pracy. Pracowita, nie ma co.

I to byłoby na tyle – NARA !!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *